SYCYLIA

Sycylia to cudowna wyspa, która skradła nasze serca. Po wylądowaniu na lotnisku w Katanii i wypożyczeniu auta na 10 dni, udaliśmy się do Letojanni, gdzie mieliśmy wynajęty apartament.

Aby do niego dotrzeć, musieliśmy pokonać naprawdę hardcorowy podjazd. Przepaść rozciągająca się pod nami mocno nas wystraszyła — pierwszy wjazd był naprawdę przerażający i towarzyszył nam spory stres.

Jednak sam apartament i widok, który się z niego roztaczał, w pełni zrekompensowały trudy dojazdu. Po prostu odebrało nam mowę. Na zdjęciach nie wyglądało to aż tak spektakularnie jak w rzeczywistości.

(zdjęcia)

 

Noto

Noto to cudowne, barokowe miasto, które odbudowano zaledwie kilka dni po tym, jak zostało doszczętnie zniszczone podczas trzęsienia ziemi. Nie powstało jednak dokładnie w tym samym miejscu, lecz 8 km dalej. Nie dało się bowiem odgruzować starej lokalizacji, ponieważ skala katastrofy była ogromna.

Droga do tej uroczej miejscowości prowadzi przez górzysty teren, którym dojeżdża się do wąskich uliczek. Trasa jest dość trudna, ale warto się nadwerężyć. 

W centralnej części miasta, na okazałym placu, wzniesiono monumentalną katedrę, która miała gromadzić wiernych z najbliższych okolic. Na wzgórzu wybudowano pałace dla arystokracji, natomiast mniej zamożni mieszkańcy zamieszkali w bocznych uliczkach.

Miasto jest niewielkie, ale niezwykle urokliwe i spójne architektonicznie. Wszystko zbudowane jest z charakterystycznego, żółtego kamienia.

Noto od 2002 roku znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO

(zdjęcia)

Na liście naszych sycylijskich ścieżek do przebycia, znajdował się Wąwóz Alcantary. Coś nas tu bardzo przyciągało — i teraz już wiemy dlaczego. Monumentalne skały oraz wąwóz uformowany przez wulkaniczną lawę zachwycają i uczą pokory wobec natury.

Alcantara to rzeka o długości 48 km, która ma swój początek na stokach Etny i wpada do Morza Jońskiego. Jej woda jest lodowata, co może być prawdziwym dobrodziejstwem podczas upałów.

Wycieczkę po wąwozie można odbyć na dwa sposoby. Pierwszy to zejście schodami lub zjazd windą na ścieżkę spacerową, przejście przez rzekę oraz spacer z prądem lub pod prąd. W międzyczasie odpocząć można na ogromnych kamieniach, wsłuchując się w szum wody.

Drugi sposób to trekking przez rwącą wodę Alcantary w wysokich woderach chroniących przed zimnem. Z naszego rozeznania wynika, że jest to opcja raczej dla miłośników sportów ekstremalnych. Ponieważ do nich się nie zaliczamy, bezpiecznie wybraliśmy pierwszą możliwość.

Podobne wpisy