Ludzkość wymyśliła dwie doniosłe rzeczy na świecie. Najmądrzejszą rzecz – książkę i najgłupszą – wojnę.

Elif Shafak

   Bardzo się cieszę, że wcześniej miałam okazję przeczytać kilka innych książek tej tureckiej autorki. Dzięki temu, czytając „Czarne mleko”, miałam wrażenie, jakbym rozmawiała z koleżanką o jej problemach.

   Elif w niezwykle szczery sposób opisuje depresję poporodową, której doświadczyła po narodzinach swojego pierwszego dziecka. Zastanawia się, czy można pogodzić macierzyństwo z pisarstwem, i jak nie zaniedbać jednego kosztem drugiego. W interesujący sposób odnosi się do znanych kobiet, przywołując na kartach swojej książki takie postacie jak Simone de Beauvoir, Virginia Woolf czy Sylvia Plath.

Moja ocena książki to 7/10                                                                                                    

Dobra dziewczyna, zła dziewczyna

Michael Robotham

   Książka Robothama to połączenie kryminału i dobrego thrillera, a także  analiza psychologiczna dwóch wielowymiarowych postaci. Powieść czyta się się szybko ze względu na prosty styl pisania autora.

   Od połowy książka nabiera coraz większego tempa i zwiększa się liczba zagadek. Niektóre z nich doczekają się rozwiązania dopiero w dalszej części na razie po angielsku „When shy was good”.

Moja ocena książki to 9/10

Czerwone orchidee z szanghaju

Juliette Morillot

   Przebrnięcie przez „Czerwone orchidee z Szanghaju” okazało się dla mnie bardzo trudne.

   Autorka bowiem porusza niezwykle przejmujący temat „kobiet pocieszycielek”, które miały za zadanie zaspokajać seksualne potrzeby japońskich żołnierzy.

   Książka staje się jeszcze bardziej wstrząsająca, jest napisana jako świadectwo Koreanki, która przeszła przez to piekło. Poniżanie, bicie, gwałcenie, odczłowieczanie i hańbienie to codzienność głównej bohaterki, która, co istotne nie jest postacią fikcyjną. Ma swoje imię i nazwisko, a dzięki niezwykłej determinacji i odwadze udało jej się przeżyć. Poznajemy jej smutną historię, skłaniającą do refleksji, że czasami człowiek nie zasługuje na miano człowieka.

Moja ocena 8 /10

Dni, gdy kochałem cię najbardziej

Amy Neff

   „Dni, gdy kochałem cię najbardziej” autorstwa Amy Neff to poruszająca i piękna powieść o miłości „po sam grób” – dosłownie i w przenośni.

   Kochające się małżeństwo pragnie wspólnie odejść z tego świata na swoich warunkach. O tej trudnej i kontrowersyjnej decyzji informują swoje dzieci i wnuki.

   Czy członkowie rodziny zrozumieją ich wybór?

Czy człowiek powinien mieć prawo decydować o swoim odejściu?

   Te i inne pytania nasuwają się podczas lektury tej chwytającej za serce książki.

Nie znajdziemy tu gotowych odpowiedzi lecz jedynie refleksję nad starością, chorobą, przemijaniem, miłością, poświęceniem i oddaniem.

Moja ocena książki 8 /10

Trylogia "kruczy cień"

Anthony Ryan

Niebieska księga z Nebo

Manon Seffan Ros

   Ta książka dosłownie  wbiła mnie w fotel. Połykałam rozdział po rozdziale, pragnąc poznać losy matki i jej przedwcześnie dojrzałego syna.

   Treść pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury. Skłania do refleksji , czy to co posiadamy jest nam naprawdę niezbędne?

   Czy jako ludzkość zmierzamy we właściwym kierunku?

   Czytelnik może się zastanowić się czy ewentualna utrata wszelkich dóbr, którymi się otacza, spowoduje powrót do absolutnego spokoju?

   Ta książka to wiele filozoficznych pytań, na które każdy musi odpowiedzieć samodzielnie. Powieść napisana jest w sposób, który pozwala każdemu na indywidualną interpretację. To niewątpliwie świadczy o jej wyjątków.

Moja ocena 8/10

Shantaram

Gregory David Roberts

   Po książkę powinni sięgnąć wszyscy, którzy pasjonują się niewiarygodnymi przygodami, awanturami, bijatykami oraz nieprzewidywalnymi zwrotami akcji.

   Książka jest gruba, więc czyta się ją dość długo, ale z zaciekawieniem.

   Autor, czerpiąc z własnych doświadczeń, przedstawia historię Australijczyka, który ucieka z więzienia i staje się celem poszukiwań. Jego ucieczka prowadzi go do Bombaju, gdzie rozgrywa się większość akcji. W tym egzotycznym mieście nawiązuje przyjaźnie, odkrywa wrogów i odnajduje miłość.

   Ale czy na pewno?…

   Bohater bierze również udział w wojnie w Afganistanie. Mimo że Lind, nazywany przez przyjaciół „babą”, jest przestępcą, potrafi wzbudzić sympatię. Ukazuje swoją lepszą stronę, bezinteresownie pomagając potrzebującym. W jego osobowości kryje się wrażliwość i przyjacielskość.

   Wartka narracja sprawia, że zagłębiając się w lekturę, możemy poczuć się jak bywalcy Indii. Książka obfituje w kolory, zwyczaje i tradycje. Poznajemy życie w slumsach, a dla kontrastu – wszechmoc najbogatszych.

   Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Z pewnością „Shantaram” nie pozostawi nikogo obojętnym.

Moja ocena 7,5/10

Ruda Kejla

Izzak Baszewis Singer

   Główna bohaterka, Ruda Keila, to prostytutka o dobrym sercu i wrażliwej duszy. Niestety, jej życie jest pełne cierpienia i wykorzystywania, co sprawia, że wzbudza w czytelniku głębokie współczucie. Każda postać w książce jest wyrazista i nie pozostawia odbiorcy obojętnym, gdyż wszyscy poszukują szczęścia na różne, często desperackie sposoby.

   Książka mocno oddziałuje na czytelnika. Noblista napisał ją przystępnym, prostym językiem, co sprawia, że można ją przeczytać jednym tchem. Poziom literacki jest bez zarzutu. Osobiście uwielbiam książki tego autora, który jest z pochodzenia polskim Żydem.

Moja ocena 7/10

Moja cytrynowa Sycylia

Jo Thomas

   Czytanie tej książki to prawdziwa przyjemność. Ja zrobiłam to z radością, ponieważ wcześniej miałam okazję podróżować po tej pięknej wyspie. Dzięki temu mogłam odświeżyć w pamięci lazurowe niebo, niebiańskie widoki oraz sycylijskie smaki i kolory.

   Zelda, główna bohaterka, przyjeżdża na Sycylię razem ze swoim przyjacielem, aby odmienić swoje nijakie życie. Oboje twierdzą, iż nie mają zbyt wiele czasu, bowiem oboje są przed czterdziestką. Dlatego zadają sobie pytanie: jeśli nie teraz, to kiedy? Wcześniej zawarli pewien układ.

   Czy się udało? Czy wszystko potoczy się zgodnie z planem i oczekiwaniami?

   Zachęcam do sprawdzenia!

   Po drodze czeka wiele zaskakujących sytuacji, które, jak to bywa w tego typu opowieściach, można dość łatwo przewidzieć. Mimo to wciąż doszukamy się w nich elementy zaskoczenia.

   W tej uroczej książce odnajdziemy miłość, smutek, nostalgię oraz mnóstwo opisów cudownych widoków, smaków i zapachów. A co najważniejsze – szczęśliwe zakończenie.

   To doskonała okazja, by się odstresować i przenieść do innego, ciepłego świata

Kiedy żurawie odlatują na południe

Lisa Ridzen

   Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów odłożyłam książkę, ponieważ nie przepadam za tematami śmierci, choroby czy powolnego umierania. To dla mnie zbyt trudne. Mimo to ciekawość ciekawość losów głównego bohatera w końcu zwyciężyła. W trakcie lektury bardzo polubiłam osiemdziesięcioletniego Bo. Trzymałam kciuki, aby jego syn nie odebrał mu ukochanego psa, martwiłam się jego samotnością  i cieszyłam, gdy Bosse czuł się lepiej. To książka o ulotności życia oraz konieczności mądrego podejścia osób towarzyszących w ostatnich etapach życia.