Madera - rajska, wiecznie zielona wyspa

Madera to portugalska wulkaniczna wyspa, która zachwyca miłośników natury i dziewiczej przyrody.  Została odkryta w 1419 roku przez żeglarzy Zarco, Teixeira, Perestrelo, którzy nazwali ją Ilha da Madeira (Wyspą Drewna), ponieważ była gęsto zalesiona lasami wawrzynowymi, których większość wypalono. Pożar lasów trwał  podobno ponad siedem lat. Lasy zniknęły a na glebie użyźnionej popiołami narodziła się kwietna wyspa. Na żyznych ziemiach położonych na południu wyspy rozpoczęto uprawę trzciny cukrowej. Potrzebna do tego była woda, która znajdowała się na północy. Z tego powodu od XV w. budowano kanały wodne zwane levadami. Do budowy levad i do pracy na plantacjach trzciny sprowadzano niewolników z Afryki. Dzięki świetnym warunkom uprawy i pracy niewolników Madera szybko stała się potęgą w produkcji cukru.

 

Madera słynie  również z ponad 150 tuneli o łącznej długości 140 km. Budowa tuneli, ze względu na górzysty charakter wyspy ze stromymi górami i głębokimi dolinami, była konieczna, by połączyć północ z południem oraz dotrzeć do ukrytych w dolinach wiosek.

Stare drogi prowadziły niebezpiecznie wąskimi i krętymi trasami narażonymi na spadające kamienie.

Nas Madera oczarowała i zachwyciła. Aby zobaczyć jak najwięcej, wypożyczyliśmy auto na cały  pobyt.

Garajau - miejscowość z pomnikiem Chrystusa Króla

Garajau - miejscowość z pomnikiem Chrystusa Króla

    Hotel, w którym mieszkaliśmy znajdował się w miejscowości Garajau, skąd rozpoczęliśmy odkrywanie wyspy.

W Garajau znajduje się punkt widokowy, a na nim Pomnik Cristo Rei. Ogromna rzeźba Chrystusa Króla usytuowana jest na 200-metrowym klifie, z którego roztacza się wspaniały widok na Ocean Atlantycki oraz Zatokę Funchal.

   Z miejscem tym wiąże się niechlubna legenda. Otóż, na wyspie obowiązywał zakaz chowania osób, które nie są wyznania katolickiego. W związku z czym, ciała innowierców wrzucano z klifu wprost do oceanu. Budowa pomnika miała być zadośćuczynieniem za tę dawną regułę. Ramiona Chrystusa Króla zwrócone są w kierunku oceanu, prosząc o przebaczenie.

   Poniżej znajduje pomnika znajduje się kolejka linowa, którą można dojechać  wprost na kamienista plażę. Teren ten znajduje się w częściowym rezerwacie przyrody. Połowy są tutaj surowo zabronione, a żegluga mocno ograniczona. Łatwo więc się domyśleć, że odpoczynek tu, to prawdziwe dobrodziejstwo. 

Półwysep św. Wawrzyńca - najdzikszy zakątek Madery, musisz go zobaczyć

   Po półwyspie wędrowaliśmy szlakiem PR8, który jest jednym z najpiękniejszych szlaków Madery. Ma on około 9 km długości i prowadzi przez miejsca z niesamowitymi widokami na ocean. Z fantastycznymi formacjami skalnymi, stromymi wysokimi klifami, a także z charakterystycznymi dla  półwyspu roślinami.  Na Ponta de Sao Lourenco występuje surowy niemal pustynny krajobraz czym różni się od pozostałej zielonej i wilgotnej części wyspy.

Według legendy to efekt boskiej interwencji, która jest przypomnieniem o surowości natury.

Nazwa pochodzi od nazwy statku „São Lourenço”, którym szczęśliwie dotarli do brzegu odkrywcy wyspy.

Lasy Wawrzynowe - gdzie rosną, jak wyglądają i dlaczego są wyjątkowe

   To prastary, wpisany na listę UNESCO las wawrzynowy, słynący z wiekowych, poskręcanych drzew laurowych. Niektóre mają ponad 800 lat. Las  zajmuje około 15 000 hektarów, co stanowi blisko jedną piątą powierzchni wyspy. Jego rozmieszczenie nie jest równomierne.

 

Las Fanal to najbardziej znany fragment lasu wawrzynowego. Często panuje tu mgła, nadająca drzewom z mchem i porostami, bajkowy, a czasem mroczny i tajemniczy wygląd.

Lokalni mieszkańcy mówią, że jest to miejsce, które leczy duszę. Wierzą, że kilka minut spędzonych w ciszy w Las Fanal, potrafi bardzo wpłynąć na samopoczucie człowieka. Nie tylko ze względu na kontakt z naturą, ale także dzięki energii tego miejsca. 

My – turyści podpisujemy się pod tą tezą. Czuliśmy się tam jak w zaczarowanym świecie bez trosk, zmartwień, polityki. Doświadczyliśmy tam prawdziwej magii.

Pogoda była wielkim sprzymierzeńcem, gdyż mogliśmy zobaczyć las w promieniach słońca  oraz zasnuty mistyczną mgłą. 

Polecamy wszystkim dotrzeć w odległe zakątki gdzie nie ma ludzi, jedynie cisza i niesamowita przyroda. 

Spędziliśmy w Las Fanal bardzo dużo czasu, a i tak pozostał niedosyt i chęć powrotu.

Pico do Arieiro - zachwycający szlak trekkingowy

    Z powodu łatwego dostępu samochodem Pico do Arieiro, liczący 1818 m n.p.m., jest najczęściej odwiedzanym szczytem Madery, z którego roztaczają się wspaniałe widoki na formacje skalne, a także na morze chmur.

To właśnie tutaj rozpoczyna się trasa prowadząca na najwyższy szczyt wyspy – Pico Ruivo (1862 m n.p.m.). Szlak obfituje w niezapomniane widoki, które wynagradzają trud pokonania ponad siedmiu kilometrów.

Nam niestety nie udało się przejść całej trasy. Pogoda tego dnia była bardzo zmienna – w pewnym momencie zrobiło się tak zimno, że byliśmy zmuszeni kupić dodatkowe kurtki w najbliższym sklepie. Mimo tego to, co udało nam się zobaczyć i przeżyć, sprawiło nam ogromną radość.

Ogród botaniczny

    Oboje kochamy przyrodę, dlatego podczas każdego wyjazdu staramy się być jak najbliżej natury. Może to być zarówno dziki ekosystem, jak i przestrzeń częściowo ukształtowana przez człowieka.

Ogród botaniczny w Funchal łączy w sobie oba te światy. Dotarliśmy tam kolejką linową, co stanowiło dodatkową atrakcję.

Porto Monitz - naturalne baseny magmowe

Naturalne baseny lawowe w Porto Moniz

   Atutem tego niezwykłego miejsca jest jego usytuowanie na wybrzeżu, z przepięknym widokiem na Ocean Atlantycki. Byliśmy tam w lutym, więc woda w oceanie nie była zbyt ciepła, jednak przyjemna temperatura powietrza zachęciła nas do kąpieli. Kąpiel w naturalnym zagłębieniu skalnym była dla nas niezwykłym przeżyciem, które z przyjemnością polecamy wszystkim miłośnikom morskich kąpieli.

Dolina Zakonnic - malownicza wioska wśród szczytów

     Dolina Zakonnic (Curral das Freiras) to małe miasteczko schowane między stromymi górami. To jedno z tych miejsc na Maderze, które wyglądają, jakby zostały ukryte przed światem trochę przez przypadek… a trochę celowo.

 

Skąd wzięła się jego nazwa?

W XVI wieku wyspa bogaciła się na handlu cukrem i winem. Oprócz uczciwych kupców przyciągała również żądnych łupów rabusiów. Często więc na Maderę napadali korsarze i piraci. Kroniki podają, że w 1566 roku wyspę zaatakowali korsarze francuscy, rabując Funchal – stolicę wyspy.

Siostry zakonne z klasztoru Santa Clara, w obawie o swoje bezpieczeństwo, postanowiły schronić się w głębi lądu. Zabrały ze sobą relikwie i część klasztornego majątku. Podczas ucieczki dotarły do miejsca, które uznały za idealne schronienie – położonego niemal w samym centrum Madery, otoczonego potężnymi górskimi zboczami.

Zakonnice przebywały tam tak długo, aż niebezpieczeństwo minęło. Pamięć o ich ucieczce przetrwała w lokalnych opowieściach i przekazach. Nazwa „Dolina Zakonnic” na stałe weszła do słownictwa mieszkańców i tak już pozostała do dziś.

 

W kolejnych latach w dolinie zaczęli osiedlać się przybysze z innych części wyspy. Miejsce to stało się symbolem oddalenia, spokoju i ciszy. Zamieszkujący je ludzie żyli w niemal całkowitej izolacji od reszty wyspy, dlatego musieli być samowystarczalni. Zajmowali się hodowlą zwierząt, rolnictwem oraz wytwarzaniem artykułów potrzebnych do codziennego życia.

Sadzili również kasztany, które do dziś stanowią symbol doliny. Bujnym drzewom sprzyja górzysty klimat. Z kasztanów powstaje tu wiele przysmaków – warto spróbować chociażby likieru, zupy czy ciasta kasztanowego.

Kultowym miejscem dla kultury regionu jest Muzeum Kasztanów, które prezentuje historię uprawy kasztanów, proces ich przetwarzania oraz ich wykorzystanie w kuchni, a także lokalne produkty.

Festa da Castanha, czyli Święto Kasztana, odbywa się zazwyczaj w listopadzie. Podczas jego trwania można spróbować potraw takich jak zupa kasztanowa, ciasto z kasztanami czy kasztanowe likiery. To nie tylko kulinarna uczta, ale również hołd dla pokoleń, które dzięki kasztanom przetrwały najtrudniejsze czasy.

 

Jest kilka sposobów, aby dostać się do Doliny Zakonnic. My wybraliśmy dojazd samochodem. Droga jest wymagająca – prowadzi przez kręte, wąskie przełęcze, z których rozciągają się przepiękne widoki. Po drodze zatrzymaliśmy się w punkcie widokowym Eira do Serrado. Panoramiczny widok na wioskę w dolinie oraz otaczające ją strome szczyty górskie wywołał u nas prawdziwą euforię. Nieczęsto ogląda się takie naturalne arcydzieła.

Curral das Freiras to nie tylko urokliwa miejscowość, ale także miejsce o niezwykle interesującej historii. Według nas to obowiązkowy punkt podczas zwiedzania Madery.

Funchal - rodzinne miasto Cristiano Ronaldo

   Funchal to stolica Madery i największe miasto wyspy. Zostało założone w 1421 roku przez jej odkrywcę, podróżnika João Gonçalvesa Zarco. W 1508 roku król Manuel I Szczęśliwy nadał mu prawa miejskie. Nazwę miasto zawdzięcza koprowi (po portugalsku funcho), który w dużych ilościach porastał wyspę. Stolicę zamieszkuje około jedna trzecia populacji całej Madery. Jest to tętniące życiem centrum turystyczne, kulturalne i handlowe, a także ważny port handlowy i rybacki.

   Nie staraliśmy się zobaczyć wszystkiego na siłę — woleliśmy, bez pośpiechu, poczuć rytm miasta i jego charakter. A miasto wg nas jest po prostu ładne.

   Potem udaliśmy się do uroczej Fortaleza do Pico, która góruje nad miastem. Siedząc na ławce, podziwialiśmy przyrodę oraz rozległą panoramę Funchal.

   Poniżej parku znajduje się słynny pomnik maderskiego piłkarza Cristiano Ronaldo. Miłośnicy futbolu mogą zwiedzić również muzeum CR7, poświęcone temu wybitnemu sportowcowi.

  Ponieważ klimat sprzyja uprawom, można tu znaleźć doskonałe okazy warzyw i owoców. Trafiliśmy na nie na miejskim, piętrowym targowisku Mercado dos Lavradores. Sprzedawcy, aby zachęcić do zakupu, chętnie proponują degustację wybranych produktów. Oczywiście, oprócz lokalnych specjałów, dostępnych jest tu także wiele artykułów z importu.

   Tuż przy porcie znajduje się kolejka linowa, której górna stacja mieści się w Monte. Byliśmy przed sezonem, więc dostanie się do wagonika odbyło się bez czekania w kolejce. Polecamy tę atrakcję — z góry można podziwiać pełną panoramę miasta, ocean oraz zabudowania z podwórkami rozciągającymi się tuż pod trasą kolejki. To świetna okazja, by podejrzeć codzienne życie mieszkańców.

   Z góry odważni mogą zjechać drewnianymi saniami, tzw. toboganami, po rozgrzanych słońcem ulicach. To jedna z najbardziej znanych atrakcji miasta. Sanie prowadzone są przez mężczyzn w słomkowych kapeluszach i białych, flanelowych koszulach. Ten niezwykły środek transportu został wymyślony przez angielskiego rezydenta, który chciał szybciej przemieszczać się do swojego biura. Nie przypuszczał wtedy, że po latach jego „wynalazek” stanie się tak popularną atrakcją turystyczną.

   Byliśmy nastawieni na zjazd, ale niestety z nieznanych nam przyczyn tego dnia sanie nie kursowały.

Levada Balecos - wprost do punktu widokowego

   Dos Balcões (PR 11) – łatwa trasa dla każdego

   Szlak rozpoczyna się w górskiej miejscowości Ribeiro Frio. To krótka, ale niezwykle malownicza trasa, idealna nawet dla początkujących. Nie ma tu większych przewyższeń ani trudnych odcinków, dzięki czemu spacer jest przyjemny i niewymagający.

   Ścieżka prowadzi wzdłuż lewady Serra do Faial, przecinając gęste, charakterystyczne lasy Laurissilva. Trasa kończy się przy jednym z najpiękniejszych punktów widokowych na wyspie – Balcões. Z tego miejsca rozpościera się szeroka panorama na dolinę Ribeira da Metade.

Cała trasa ma około 3 km w obie strony. Mniej więcej w połowie drogi znajduje się niewielka kawiarnia, gdzie można napić się czegoś lub zjeść drobną przekąskę. Stoliki ustawione na zewnątrz pozwalają cieszyć się nie tylko smakiem, ale i widokami.

   Otoczenie szlaku przypomina naturalny ogród botaniczny pod gołym niebem. Dodatkową atrakcją na końcu trasy jest możliwość karmienia ptaków, które chętnie podlatują i jedzą prosto z ręki.

Szlak bananowy - atrakcja dla całej rodziny

   Rota da Banana to bardzo przyjemna, dwukilometrowa trasa, ciągnąca się od miejscowości Madalena do Mar i prowadząca przez lokalne plantacje. Wstęp na plantacje jest darmowy — należy jedynie zachowywać się z szacunkiem wobec przyrody.

   Spacerując wśród upraw, można poczuć się jak w klimacie tropikalnym. Zobaczyć tu można także tradycyjne kanały irygacyjne, które nawadniają pola.

   Podczas spaceru zaniepokoił nas widok ofoliowanych kiści bananowych. Teraz już wiemy, że jest to konieczność i nie ma negatywnego wpływu na konsumentów. Gdy banany zaczynają dojrzewać, są troskliwie owijane w specjalne worki, aby chronić owoce przed szkodnikami, a jednocześnie zapewnić im odpowiednie warunki dojrzewania.

 

   Nie bez powodu banan jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych towarów eksportowych Madery. Maderskie banany, głównie odmiana Dwarf Cavendish, są małe, przez co często nie spełniają unijnych norm handlowych dotyczących wielkości , ale to właśnie dzięki temu mają tak intensywny smak. Są bardzo słodkie i aromatyczne. Mają zwartą, soczystą konsystencję. Zjadaliśmy się nim w każdy dzień.

 

Camara de Lobos - co tu robił Winston Churchill ?

    Camara de Lobos to małe malownicze miasteczko, które było pierwszym zasiedlonym miejscem po odkryciu wyspy w 1419 roku. Odkrywcy po przybyciu do zatoki ujrzeli stada fok, które nazwali lobos marinhos  (wilki morskie). Z czasem przyjęła się nazwa Camara de Lobos, gdzie camara oznacza zatokę, a lobos wilki, stąd nazwa miasteczka – Zatoka Wilków.

 

 Od odkrycia tego miejsca rybacy na swych kolorowych łódkach zwanych xavelhas, które stały się symbolem miasteczka, wypływali w morze i specjalizowali się  w połowach ryby głębinowej – espada (pałasz czarny). Współcześni rybacy nie zaniechali tradycji. W dalszym ciągu łowią pałasza, z którego    przyrządza się tradycyjne maderskie danie. 

 

 Obecnie oprócz rybołówstwa miasteczko słynie z turystyki, na rozwój której wpłynął pobyt  Winstona Churchila. Przebywając w miasteczku, zachwycony malowniczymi widokami namalował kilka obrazów. Mieszkańcy wdzięczni za rozsławienie Camara de Lobos postawili mu pomnik obok hotelu, w którym mieszkał i przed którym malował swoje obrazy.Mentalnie przenieśliśmy się w tamte czasy i wypiliśmy kawę w „towarzystwie” Winstona Churchilla. 

Camara de Lobos jest także znana z tradycyjnego napoju poncha, i dania z espady.

Klif Cabo Girao - taras z przeszkloną podłogą

Cabo Girão to majestatyczny klif, który niemal pionowo wyrasta z Oceanu Atlantyckiego.
Od 2012 roku znajduje się tu taras widokowy ze szklaną podłogą. Stojąc na nim, z wysokości 580 m, można poczuć ogrom klifu oraz podziwiać tarasowe pola, na których uprawiane są banany, winorośl i trzcina cukrowa. Mieliśmy szczęście — widoczność była znakomita, dzięki czemu mogliśmy dodatkowo dostrzec odległe miejscowości, takie jak Câmara de Lobos oraz stolica wyspy, Funchal.

Nazwa Cabo Girão oznacza „Przylądek Powrotu”. Dlaczego? Ponieważ odkrywca Madery, João Gonçalves, w tym miejscu zawrócił, napotykając ogromny klif.

 

Obecnie Cabo Girão to nie tylko punkt widokowy, ale również atrakcja dla pasjonatów sportów ekstremalnych oraz początek wielu tras turystycznych.

Aby tu dotrzeć, trzeba pokonać liczne zakręty i tunele — co samo w sobie stanowi dodatkową atrakcję. Piękne widoki podczas podjazdu wprawiają w euforyczny nastrój.

Sama platforma widokowa nie zrobiła jednak na nas większego wrażenia. Spodziewaliśmy się, że taras będzie nieco większy i bardziej spektakularny. Wstęp kosztuje 5 euro!?

 

Festiwale

Praktycznie przez cały rok odbywają się tu różnego rodzaju festiwale.

 

  • Festiwal Anony (Festa da Anona) – to lokalne święto poświęcone jednemu z najbardziej egzotycznych owoców Madery. W miejscowości Faial można wtedy spróbować świeżych owoców anony oraz licznych wyrobów wytwarzanych na ich bazie. Termin –  przełom lutego i marca.
  • Festiwal cytryny (Festa do Limao) -Ilha – lokalne święto odbywające się w pięknej wiosce Ilha na północy wyspy, gdzie rosną najlepsze cytryny na Maderze. Z nich powstają ciasta i słynne. Zwykle odbywa się w kwietniu.
  • Festiwal Kwiatów (Festa da Flor)- w Funchal, na przełomie kwietnia i maja . Miasto wówczas wypełnia się dywanami kwiatowymi, zapachami, muzyką, występami zespołów ludowych i instalacjami kwiatowymi.
  • Festiwal Atlantycki (Atlantic Festival) – oficjalne powitanie lata na Maderze. W każdą sobotę czerwca w porcie w Funchal odbywają się pokazy pirotechniczne połączone z muzyką. Festiwal Czereśni (Festa da Cereja) – Jardim da Serra – Parady, występy folklorystyczne i przede wszystkim świeże czereśnie prosto od rolników. To bardzo kolorowe święto odbywa się w czerwcu.
  • Festiwal Skałoczepów (Festa da Lapa) – Paul do Mar – obowiązkowe wydarzenie dla fanów owoców morza w rybackiej wiosce. Podawane są lapy smażone na maśle z czosnkiem przy muzyce na żywo. Zazwyczaj w połowie lipca.
  • Święto Gastronomii (Semana Gastronomica) w Machico – przez tydzień, na dziesiątkach stoisk, serwuje się tu lokalne przysmaki. To prawdziwa uczta kulinarna. Przełom lipca i sierpnia.
  • Festa do Monte – Funchal -największe religijne święto na wyspie.Obowiązkowo zjada się espetadę czyli rodzaj szaszłyka z dużych kawałków wołowiny. Mięso naciera się solą morską, czosnkiem i liśćmi laurowymi, a następnie nabija na długie szpikulce – tradycyjne gałązki drzewa laurowego. espetadę zjada się wraz z bolo do caco czyli prostym chlebkiem maderskim. 14-15 sierpnia
  • Festiwal wina Madery – degustacje, koncerty, a w estreito de Camara de Lobos – tradycyjne winobranie. Celebruje on tradycyjne winiarskie poprzez degustacje, warsztaty, lokalną kuchnię oraz pokazy tańca i muzyki. Wrzesień.
  • Festiwal Przyrody Madery (Nature Festiwal) – tydzień poświęcony aktywnościom na świeżym powietrzu. Październik.
  • Festiwal Kasztana (festa da Castanha)) – Curral das Freiras – w Dolinie Zakonnic. Degustacja likieru z kasztanów i smakowanie tradycyjnych potraw przygotowanych na bazie kasztanów. 31 października – 1 listopada
  • Zakończenie Roku – Noworoczny Pokaz Fajerwerków

Ciekawostki z Madery

Madera –  paliwowa oaza spokoju dla kierowców.

Dlaczego ??

   Ceny paliw  są wszędzie dokładnie takie same. Wolny rynek -taki jak w większości krajów Europy –  został tu zastąpiony precyzyjną regulacją Rządu Regionalnego. Ustala on , bowiem  ceny maksymalne,  które podawane są do publicznej wiadomości w każdy piątek. Ogłaszane są wówczas stawki, które będą obowiązywać przez kolejny tydzień. Wchodzą one w życie punktualnie w poniedziałek o północy . Oznacza to, że każda stacja na całej wyspie – od gigantów paliwowych , po mniejsze sieci sprzedaje paliwo w tej samej cenie.

 

Pałasz czarny (espada) – morskie  monstrum

   To ryba poławiana jedynie w dwóch miejscach na świecie: wokół Madery oraz u wybrzeży Japonii.
Ponieważ ten drapieżnik żeruje na ogromnych głębokościach, gdzie ciśnienie zmiażdżyłoby tradycyjne sieci, rybacy stosują unikalną metodę połowu – pionowy longline, zwany także sznurem haczykowym. Jego konstrukcja opiera się na kilometrowej linie opuszczanej pionowo w morskie odmęty. Do głównej liny przymocowane są setki krótszych przyponów zakończonych haczykami. Jako przynęty używa się kawałków kałamarnic lub sardynek, których intensywny zapach wabi drapieżniki prosto w pułapkę.

   Gwałtowny spadek ciśnienia podczas wyciągania ryby z głębokości – z około 150 atmosfer do jednej – zabija ją natychmiast. Nikt nigdy nie widział żywego pałasza na powierzchni. Zachodzi tu bowiem zjawisko barotraumy.

   Mimo dość odrażającego wyglądu i szczęk uzbrojonych w ostre kły, pałasz skrywa pod skórą śnieżnobiałe, niezwykle delikatne mięso – prawdziwy raj dla smakoszy ryb i owoców morza.

Kilka razy zamawialiśmy pałasza w restauracji. I rzeczywiście – dla nas było to prawdziwe niebo w gębie.